:::: MENU ::::

Inwestorzy publiczni czają się na kryptowaluty

W przeciwieństwie do rynku giełd papierów wartościowych, rynek kryptowalutowy jest zdominowany przez użytkowników indywidualnych i jest to widoczne niemal w każdym mierniku.

Jedna z popularniejszych giełd kryptowalut, Binance, podała ostatnio do informacji, że jednego dnia zarejestrowała 250 tysięcy nowych użytkowników. Na Krakenie, codziennie rejestruje się średnio 50 tysięcy osób. Niektóre giełdy, w tym Binance, Bitfinex i CEX.io, tymczasowo wstrzymały rejestrację nowych kont, aby mogły zaktualizować swoją technologię i lepiej przygotować swoje platformy, aby przyciągnąć inwestorów (pisałem o tym już niejednokrotnie).

Nie ma końca spekulacji na temat kryptobańki. Kiedy ceny zaczynają się zmieniać, lub niestabilny rynek krypto waha się, „eksperci” szybko obwieszczają pęknięcie bańki. Kiedy kryptowaluty doznały sporych wzrostów przed świętami Bożego Narodzenia, komentatorzy zalali Internet swoimi negatywnymi analizami i opisami „sekcji zwłok” walut cyfrowych. Oczywiście większość cen odzyskała swą wartość już w ciągu jednego dnia.

Nawet JP Morgan i Jamie Dimon, osławieni kryptosceptycy, wyrazili niedawno żal za określanie bitcoina jako oszustwa. W wywiadzie dla Fox Business Dimon przyznał, że „Blockchain jest prawdziwy”; ponadto kontynuował wyrażanie poparcia dla kryptowalut, które według niego reprezentują tradycyjne waluty, takie jak dolary i jeny.

Ponieważ przypadki użycia Blockchain stają się bardziej rozpowszechnione, należy oczekiwać zwiększonych inwestycji instytucjonalnych na rynkach kryptowalut.

W październiku, The Wall Street Journal, poinformował, że Goldman Sachs, rozważa zaoferowanie produktu inwestycyjnego związanego z bitcoinem.

Ostatecznie indywidualne zainteresowanie budzi zainteresowanie instytucji, a to będzie miało znaczący wpływ na wartość cyfrowych walut.

Kontrakty futures na bitcoin na giełdach w Chicago prowadzonych przez CME Group i Cboe Group stanowią rosnące możliwości dla inwestycji instytucjonalnych. Mówiąc konkretnie, wskazują one, że długo oczekiwane kryptofundusze mogą wkrótce być dostępne dla inwestorów. Co więcej, według szacunków finansowych, w 2017 roku fundusze hedgingowe zainwestowały ponad 2 miliardy dolarów w aktywa związane z kryptografią. To dużo pieniędzy, ale jednocześnie niewielki procent możliwych inwestycji.

W skrócie, fundusze hedgingowe bitcoin liczą swoje zyski w tysiącach procent, a inwestorzy instytucjonalni nie mogą wiecznie czekać.

Ponieważ waluty cyfrowe nadal zyskują ekspozycję, okazują się one wyjątkowo odporne na najgorsze obawy inwestorów. Technologia szybko się poprawia, a wiele z tych samych funkcji i zabezpieczeń, które obecnie utrzymują tradycyjne rynki inwestycyjne, jest coraz bardziej obecne na kryptowalutach.

Chociaż całkowita wartość rynkowa kryptorynku jest olbrzymia, daleko jej jeszcze do wykorzystania pełnego potencjału. Prawdziwym czynnikiem napędzającym wzrost będą inwestycje instytucjonalne (publiczne), które będą wspierane przez indywidualnych inwestorów, którzy chcą uczestniczyć w rynkach kryptograficznych za pośrednictwem platform instytucjonalnych i sił rynkowych, które powodują, że duże zyski są zbyt istotne, by móc przejść obok nich obojętnie.

 

Jak dla nas – same dobre wiadomości!

 


Dodaj komentarz

avatar